W ubiegły weekend policjantka, która na co dzień pracuje w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Krakowie, usłyszała z ulicy hałas dochodzący z zewnątrz i wyszła przed posesję. Przy pojeździe zauważyła dwóch mężczyzn oraz ślady wskazujące, że auto chwilę wcześniej uderzyło w przydrożny znak. W rozmowie z mężczyznami wyczuła od nich alkohol. Mimo zamiaru ponownego wsiadania do samochodu funkcjonariuszka nie dopuściła do odjazdu, a wkrótce dołączyli do niej inni mieszkańcy, którzy pomogli uniemożliwić sprawcom opuszczenie miejsca zdarzenia.
Jak doszło do powstrzymania odjazdu?
Kobieta natychmiast wyszła z domu i bez zwłoki podjęła działania wobec osób przy pojeździe. Próbę odjazdu przerwano dzięki reakcji funkcjonariuszki oraz wsparciu obecnych na miejscu świadków. Po zatrzymaniu sytuacji na miejsce przyjechał patrol policji, który przejął interwencję i zabezpieczył miejsce zdarzenia.
Jakie szkody wyrządził pojazd?
Samochód uderzył w przydrożny znak, a następnie uszkodził ogrodzenie jednej z posesji. Uszkodzenia dotyczą zarówno elementu drogowego, jak i ogrodzenia prywatnej posesji.
Jakie były ustalenia wobec zatrzymanych?
Patrol zatrzymał dwóch mężczyzn obecnych przy pojeździe. 20-letni kierujący znajdował się pod wpływem alkoholu i nie posiadał uprawnień do kierowania. Mężczyzna usłyszał zarzuty związane z prowadzeniem pojazdu pod wpływem alkoholu. Policjanci prowadzą dalsze czynności wyjaśniające okoliczności zdarzenia.
Jak postępować w podobnych sytuacjach?
W razie zauważenia kolizji bez osób ciężko rannych właściwe jest powiadomienie patrolu policji i zabezpieczenie miejsca zdarzenia. Jeśli nie zagraża to bezpieczeństwu, zatrzymanie sprawcy do czasu przyjazdu służb może uniemożliwić odjazd z miejsca kolizji, tak jak miało to miejsce w opisanym przypadku.
Patrol policji przejął czynności służbowe, a sprawa jest w toku.