17 maja 2026, w dniu przedostatniej kolejki Ekstraklasy, trener Adrian Siemieniec przesłał przez WhatsApp prośbę do sędziego asystenta Arkadiusza Kamila Wójcika o „współpracę” w kwestii żółtych kartek przed meczem GKS Katowice – Jagiellonia Białystok. Wójcik przekazał zrzut rozmowy sędziemu prowadzącemu spotkanie, Pawełowi Raczkowskiemu. Krótka przedmeczowa rozmowa między Siemieńcem a Raczkowskim miała miejsce na murawie przed pierwszym gwizdkiem.
Jak przebiegała korespondencja i mecz?
O godzinie 9:54 Siemieniec napisał, że liczy na „pewną rozwagę” i prosił o sygnał, gdy ktoś będzie bliski zawieszenia. Wójcik zasugerował, by trener wziął sędziego „na bok” i wskazał zawodników zagrożonych pauzą. O 10:24 Wójcik przesłał zrzut rozmowy Raczkowskiemu, który odpowiedział krótkim pozdrowieniem. Mecz w Katowicach zakończył się remisem 2:2, a sędzia pokazał piłkarzom Jagiellonii tylko jedną żółtą kartkę – otrzymał ją Jesus Imaz, który nie był zagrożony zawieszeniem.
Jakie regulacje zostały naruszone?
Konwencja Sędziowska PZPN zabrania nieuprawnionych kontaktów sędziów z przedstawicielami klubów. Zgodnie z regulacjami sędzia powinien zgłaszać próby kontaktu. W tej sprawie PZPN podkreślał, że istnieje zakaz takich działań, a naruszenia mogą skutkować odsunięciem od obsad lub innymi sankcjami wobec arbitrów.
Reakcje i wewnętrzny konflikt w PZPN
Choć Raczkowski twierdzi, że zgłosił kontakt przełożonemu „zaraz po meczu”, zrzuty ekranu trafiły do rzecznika dyscyplinarnego dopiero 9 lipca – czyli po upływie 53 dni od wydarzenia. Opóźnienie związane było z konfliktem między Wójcikiem a szefostwem Kolegium Sędziów. Wójcik wcześniej przegrał wybory na przewodniczącego Kolegium z Marcinem Szulcem i oskarżał nowe władze o mobbing oraz groźby. 9 lipca Wójcik złożył zawiadomienie do prokuratury, a PZPN tego samego dnia wszczął postępowanie wyjaśniające dotyczące korespondencji z 17 maja.
Konsekwencje i status postępowań
Postępowanie dyscyplinarne wobec trenera Siemieńca rozpoczęto 23 lipca. Z końcem sierpnia sprawy Siemieńca, Raczkowskiego i Wójcika znalazły się w Komisji Ligi Ekstraklasy. Regulaminy przewidują dla trenera sankcje od kary finansowej (od 1000 zł) po dyskwalifikację albo zawieszenie licencji. Dla sędziów możliwe są dyskwalifikacja lub skreślenie z listy arbitrów. Do chwili publikacji nie zapadły ostateczne decyzje, a Raczkowski w nowym sezonie nadal regularnie prowadzi mecze Ekstraklasy. Równolegle Prokuratura Okręgowa w Warszawie bada zawiadomienie złożone przez Wójcika.
Jagiellonia Białystok informowała, że postępowanie miało charakter wyjaśniający i odbyło się za zamkniętymi drzwiami, a klub nie potwierdził naruszenia przepisów przez swojego trenera.
Paweł Raczkowski pozostaje aktywnym arbitrem w rozgrywkach krajowych.