10 października po godzinie 23:00 nad Zalewem Wolbromskim doszło do zdarzenia, w którym mężczyzna wpadł do wody podczas spaceru leśną ścieżką wokół zbiornika. Wezwanie zgłosił mężczyzna przebywający w pobliskiej altanie, który usłyszał wołanie o pomoc. Na miejscu pojawili się funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Wolbromiu i podjęli działania ratunkowe.
Jak przebiegała akcja ratunkowa?
Funkcjonariusze najpierw próbowali użyć rzutki ratunkowej, lecz poszkodowany nie złapał jej. W następnej kolejności zeszli po stromej skarpie, zabezpieczając się liną. Jeden z nich chwycił mężczyznę za ubranie i wyciągnął go z wody na bezpieczne miejsce. Po wydobyciu poszkodowanego udzielono mu niezbędnej pomocy.
W akcji brali udział st. post. Jakub Madera oraz sierż. Julia Barczyk. Działania wymagały szybkiej oceny ryzyka i asekuracji, by uniknąć dodatkowych zagrożeń dla ratowników i osoby w wodzie.
Co doprowadziło do wpadnięcia do wody?
Mężczyzna szedł ścieżką wśród drzew wzdłuż zbiornika, w pewnym momencie poślizgnął się i wpadł do wody. Jego wołanie usłyszał świadek przebywający w altanie, który niezwłocznie powiadomił służby ratunkowe, co przyspieszyło dotarcie policjantów na miejsce.
Jak postępować w podobnej sytuacji?
W sytuacji zagrożenia życia należy powiadomić służby, dzwoniąc pod numer alarmowy 112. Pomoc można próbować organizować z bezpiecznego miejsca — na przykład przez użycie rzutki ratunkowej lub wyrzucenie liny — jednak ważne jest, by nie narażać własnego życia. Asekuracja i zachowanie dystansu od krawędzi stromych brzegów zmniejszają ryzyko kolejnych wypadków.
Poszkodowany miał 49 lat.