24 września rano podczas prac ziemnych przy zespole szkół przy ulicy Grodzkiej w Nowym Sączu natrafiono na trzy niewybuchy. Funkcjonariusze zabezpieczyli miejsce i ustalili, że chodzi o pociski artyleryjskie o długości około 45–60 cm i średnicy 15–20 cm, które najprawdopodobniej pochodzą z czasów II wojny światowej. Przez kilka godzin teren pozostawał pod strażą służb do czasu przybycia saperów.
Jak wyglądała akcja służb?
Policjanci i pirotechnik natychmiast udali się na miejsce i przeprowadzili wstępne oględziny. Powiadomiono Centralny Ośrodek Koordynacji Rozminowania we Wrocławiu oraz Miejskie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Nowym Sączu. Dyrektorzy pobliskich placówek podjęli decyzję o ewakuacji osób z zespołu szkół, przedszkola, szkoły podstawowej, pobliskiego biurowca oraz centrów handlowych. W działaniach uczestniczyli też funkcjonariusze Kompanii V Oddziału Prewencji Policji z Krakowa i straż miejska.
Czy teren był zamknięty i kto przejął niewybuchy?
Po konsultacji z pirotechnikiem wyłączono z ruchu kilka ulic lub ich fragmentów w promieniu około 500 metrów od miejsca znalezienia. Policjanci zabezpieczali obszar i informowali mieszkańców o zagrożeniu do czasu przyjazdu saperów. Przed godziną 15:00 na miejsce przybyła załoga 16. Batalionu Powietrznodesantowego z Krakowa, której saperzy przejęli znalezione pociski i wywieźli je celem neutralizacji.
Jak postępować po znalezieniu niewybuchu?
W przypadku odkrycia pocisku, miny lub amunicji należy natychmiast powiadomić Policję i zabezpieczyć miejsce, tak aby osoby postronne nie zbliżały się do znaleziska. Nie wolno odkopywać, dotykać, przenosić ani wrzucać przedmiotów do ognia. Funkcjonariusze zabezpieczają i pilnują obszaru do przyjazdu pirotechników, którzy podejmują dalsze czynności związane z neutralizacją.
Niewybuchy zostały wywiezione przez saperów celem neutralizacji.