W nocy z wtorku na środę 14-latek zabrał kluczyki do rodzinnego pojazdu i odjechał Renault Kadjar w nieznanym kierunku. Wczesnym rankiem 7 października członek rodziny zgłosił zaginięcie w Komisariacie Policji w Andrychowie. Funkcjonariusze uruchomili procedury poszukiwawcze i przeanalizowali dostępne ślady, między innymi lokalizację telefonu komórkowego należącego do nastolatka.
Jak przebiegały poszukiwania?
Policja wdrożyła działania operacyjne oraz przekazała informację do mediów lokalnych z wizerunkiem poszukiwanego. W toku czynności ustalono, że telefon chłopca wskazywał kolejne rejony kraju, a on sam dokonał jednej transakcji na stacji paliw w Rudzie Śląskiej. Otrzymywane ustalenia były na bieżąco kierowane do jednostek w różnych województwach, co pozwoliło zawęzić obszar poszukiwań.
Jak doszło do zatrzymania?
Kiedy sygnały lokalizacyjne prowadziły na teren województwa zachodniopomorskiego, Komenda Powiatowa Policji w Kołobrzegu ogłosiła alarm i podjęła akcję. Funkcjonariusze zauważyli samochód używany przez nastolatka i dali sygnały do zatrzymania. Pojazd nie zatrzymał się, kierowca rozpoczął ucieczkę, a pościg przebiegł drogami poza obszarem początkowych poszukiwań.
W pewnym momencie chłopiec porzucił auto i kontynuował ucieczkę pieszo. Funkcjonariusze zatrzymali go na miejscu. Nastolatek był cały i nie odniósł obrażeń.
Co dalej w sprawie?
W związku z wykroczeniami i innymi czynami zabronionymi popełnionymi przez małoletniego, policja sporządzi dokumentację procesową. Materiały trafią do sądu rodzinnego i nieletnich, który podejmie decyzję o dalszym postępowaniu wobec chłopca. W opisywanym przypadku podanie szczegółów o decyzji sądu zależy od rozstrzygnięć, które zapadną na etapie postępowania.