Dół

Szlak Jerzego Turowicza

Tyniec

  • Tyniec

    Miejsce rekolekcji redaktorów i współpracowników Tygodnika Powszechnego – obok między innymi kaplicy jezuitów w Przegorzałach i klasztoru kamedułów na Bielanach. Ale też miejsce spoczynku osób związanych ze środowiskiem Tygodnika Powszechnego i Znaku: Hanny Malewskiej, Henryka Krzeczkowskiego, Jadwigi i Jerzego Kołątajów, Teresy i Tadeusza Żychiewiczów, Irminy i Franciszka Blajdów, Anny i Jerzego Turowiczów, Danuty i Jana Józefa Szczepańskich, Bronisława Mamonia.

     

    Tyniec

    Miejsce rekolekcji redaktorów i współpracowników Tygodnika Powszechnego – obok między innymi kaplicy jezuitów w Przegorzałach i klasztoru kamedułów na Bielanach. Ale też miejsce spoczynku osób związanych ze środowiskiem Tygodnika Powszechnego i Znaku: Hanny Malewskiej, Henryka Krzeczkowskiego, Jadwigi i Jerzego Kołątajów, Teresy i Tadeusza Żychiewiczów, Irminy i Franciszka Blajdów, Anny i Jerzego Turowiczów, Danuty i Jana Józefa Szczepańskich, Bronisława Mamonia.

  • Pożegnanie

    Naczelny Tygodnika Powszechnego został tam pochowany 31 stycznia 1999 roku po mszy pogrzebowej koncelebrowanej w bazylice ojców benedyktynów przez kard. Franciszka Macharskiego, metropolitę krakowskiego, abp. Damiana Zimonia, metropolitę katowickiego, bp. Tadeusza Pieronka i kilkudziesięciu księży. W uroczystościach wzięło udział kilka tysięcy osób, w tym m.in. ówczesny premier, Jerzy Buzek.

     

    Pożegnanie

    Naczelny Tygodnika Powszechnego został tam pochowany 31 stycznia 1999 roku po mszy pogrzebowej koncelebrowanej w bazylice ojców benedyktynów przez kard. Franciszka Macharskiego, metropolitę krakowskiego, abp. Damiana Zimonia, metropolitę katowickiego, bp. Tadeusza Pieronka i kilkudziesięciu księży. W uroczystościach wzięło udział kilka tysięcy osób, w tym m.in. ówczesny premier, Jerzy Buzek.

  • Bilet do nieba

    Dwa lata wcześniej, w grudniu 1997 roku, odpowiadając na pytanie dziennikarza Katolickiej Agencji Informacyjnej o "bilet do raju", o który miałby zapytać św. Piotr, Jerzy Turowicz odpowiedział: "Mój bilet to jest to, że starałem się służyć bliźnim, służyć ludziom, służyć Kościołowi i służyć Panu Bogu, tak jak umiałem. A czy dobrze służyłem, to nie mnie sądzić. Bezpośrednio mój bilet to jest Tygodnik Powszechny".

     

    Bilet do nieba

    Dwa lata wcześniej, w grudniu 1997 roku, odpowiadając na pytanie dziennikarza Katolickiej Agencji Informacyjnej o "bilet do raju", o który miałby zapytać św. Piotr, Jerzy Turowicz odpowiedział: "Mój bilet to jest to, że starałem się służyć bliźnim, służyć ludziom, służyć Kościołowi i służyć Panu Bogu, tak jak umiałem. A czy dobrze służyłem, to nie mnie sądzić. Bezpośrednio mój bilet to jest Tygodnik Powszechny".