Dół

Szlak ks. Józefa Tischnera

Stary Sącz

  • Stary Sącz

    „Najlepiej lubiłem wycieczki do Starego Sącza, a to ze względu na jazdę pociągiem oraz na widzenie miasta. Miasteczko to bardzo było stare, bo jeszcze św. Kinga założyła tam klasztor. Klasztor wraz z kościołem był otoczony murami, które były już w połowie zburzone. Na rogu muru był odbity koń razem z Tatarem, który – jak głosi podanie – chciał przeskoczyć mur, ale mu się nie udało. Obok klasztoru wytryska źródło cudownej wody uleczającej choroby oczu… Bardzo lubiłem siedzieć w Sączu u babki ze względu na wielkie podchlebianie mi we wszystkim. Owoców miałem w bród, gdyż chrzestny ojciec miał sad z mnóstwem śliw i innych owoców. Jeden wujek był szewcem, który poza tym umiał robić piękne latawce” – notował w latach 40. w swoim młodzieńczym  pamiętniku Józef Tischner.

    Stary Sącz

    „Najlepiej lubiłem wycieczki do Starego Sącza, a to ze względu na jazdę pociągiem oraz na widzenie miasta. Miasteczko to bardzo było stare, bo jeszcze św. Kinga założyła tam klasztor. Klasztor wraz z kościołem był otoczony murami, które były już w połowie zburzone. Na rogu muru był odbity koń razem z Tatarem, który – jak głosi podanie – chciał przeskoczyć mur, ale mu się nie udało. Obok klasztoru wytryska źródło cudownej wody uleczającej choroby oczu… Bardzo lubiłem siedzieć w Sączu u babki ze względu na wielkie podchlebianie mi we wszystkim. Owoców miałem w bród, gdyż chrzestny ojciec miał sad z mnóstwem śliw i innych owoców. Jeden wujek był szewcem, który poza tym umiał robić piękne latawce” – notował w latach 40. w swoim młodzieńczym pamiętniku Józef Tischner.

  • Dom na ul. Piłsudskiego 9

    To w nim - 12 marca 1931 roku – przychodzi na świat przyszły autor „Księdza na manowcach”.

    Gdy zbliża się czas rozwiązania, Weronika Tischner ma zostać przewieziona z Tylmanowej – gdzie mieszka z mężem - do szpitala w Nowym Sączu. W trakcie podróży jednak bóle tak się nasilają, że wóz zatrzymuje się w Starym Sączu, a dziecko rodzi się w domu najstarszego z braci Tischnerów.

     

    Dom na ul. Piłsudskiego 9

    To w nim - 12 marca 1931 roku – przychodzi na świat przyszły autor „Księdza na manowcach”.

    Gdy zbliża się czas rozwiązania, Weronika Tischner ma zostać przewieziona z Tylmanowej – gdzie mieszka z mężem - do szpitala w Nowym Sączu. W trakcie podróży jednak bóle tak się nasilają, że wóz zatrzymuje się w Starym Sączu, a dziecko rodzi się w domu najstarszego z braci Tischnerów.

  • Dom rodziców, ul. Mickiewicza 32

    Rodzice ks. Tischnera  - w 1970 roku, po przejściu na emeryturę - wracają do Starego Sącza i zamieszkują przy ulicy Mickiewicza. Syn często u nich gości – ma swój pokój na poddaszu, z którego widać góry. Chętnie zresztą wspina się na pobliską Przehybę lub Radziejową.

     

    Dom rodziców, ul. Mickiewicza 32

    Rodzice ks. Tischnera  - w 1970 roku, po przejściu na emeryturę - wracają do Starego Sącza i zamieszkują przy ulicy Mickiewicza. Syn często u nich gości – ma swój pokój na poddaszu, z którego widać góry. Chętnie zresztą wspina się na pobliską Przehybę lub Radziejową.

  • Klasztor sióstr klarysek

    Ks. Tischner, odwiedzając rodziców w Starym Sączu, odprawia msze i głosi kazania w kościele sióstr klarysek. Te z lat 1980-1992 zostały niedawno zebrane w książce „Wiara ze słuchania”.

     

    Klasztor sióstr klarysek

    Ks. Tischner, odwiedzając rodziców w Starym Sączu, odprawia msze i głosi kazania w kościele sióstr klarysek. Te z lat 1980-1992 zostały niedawno zebrane w książce „Wiara ze słuchania”.