Dół

Szlak młodej literatury

Rudnik

  • Tomasz Pułka

    W jednym z tekstów Tomasz Pułka (1988-2012) pisał: „Natomiast gdzie Nahacz skończył, ja chciałbym zacząć. Stąd zejście o kilka stopni w dół w obrazowym przedstawieniu udupcenia, pychodelicznego tripa: wprowadzić się w stan deformacji języka, pozbawienia się kontroli w zalewie koncepcji obrazowych”.

    Tomasz Pułka

    W jednym z tekstów Tomasz Pułka (1988-2012) pisał: „Natomiast gdzie Nahacz skończył, ja chciałbym zacząć. Stąd zejście o kilka stopni w dół w obrazowym przedstawieniu udupcenia, pychodelicznego tripa: wprowadzić się w stan deformacji języka, pozbawienia się kontroli w zalewie koncepcji obrazowych”. Tomasz Pułka, poeta, prozaik i felietonista całe swoje życie twórcze związany był z Krakowem, tutaj pisał poezję, wydawał książki, eksperymentował z narkotykami, pracował fizycznie, był częścią środowiska literackiego, kilkakrotnie zaczynał studia na Uniwersytecie Jagiellońskim. Po pobycie w szpitalu w Kobierzynie trafił do rodzinnego Rudnika, gdzie zaczął pisać szczery dziennik Impresje rudnickie (2011), który rozpoczął słowami: „«przygoda» z narkotykami to swoiste «antydoświadczenie, z którego niewiele lub nic nie zostaje". I dalej: "Tymczasem dwa lata temu, w swoje dwudzieste pierwsze urodziny, tryumfalnie pożegnałem obfitą i bujną młodość» chorobą psychiczną, której oswojenie zajęło mi pierwsze takty - no właśnie: jak nazwać moment, w którym się właśnie znajduję, za niecały miesiąc kończąc dwadzieścia trzy lata? Powiecie, że to też jest jeszcze młodość, ale gdybyście mieli bezpośredni wgląd w czas, jaki przepędziłem między szesnastym a dwudziestym pierwszym rokiem życia musielibyście uznać wraz ze mną, że «młodość» mam już za sobą".

    Jest to jedyny taki dokument we współczesnej literaturze portretujący starania powrotu pisarza do zdrowia. W lipcu 2012 roku Tomasz Pułka zginął w tragicznym wypadku we Wrocławiu.