Dół

Szlak reportażu współczesnego

Przełęcz Snozka

  • Przełęcz Snozka: Żelazne organy Władysława Hasiora

    Przełęcz Snozka łączy Gorce z Pieninami. Można w tej okolicy znaleźć niesławne trzy grzebienie z piszczałkami, czyli pomnik, który dla jednych stał się kolejnym przejawem geniuszu wybitnego artysty, dla innych typowym przykładem „ubelisku”, czyli pomnikiem utrwalaczy władzy ludowej. Żelazne organy Władysława Hasiora stanęły na przełęczy w 1966 roku.

    Przełęcz Snozka: Żelazne organy Władysława Hasiora

    Przełęcz Snozka łączy Gorce z Pieninami. Można w tej okolicy znaleźć niesławne trzy grzebienie z piszczałkami, czyli pomnik, który dla jednych stał się kolejnym przejawem geniuszu wybitnego artysty, dla innych typowym przykładem „ubelisku”, czyli pomnikiem utrwalaczy władzy ludowej. Żelazne organy Władysława Hasiora stanęły na przełęczy w 1966 roku. Od tego czasu są powodem sporów i niesnasek. Różne są sposoby odczytania tego monumentu. Jedni widzą w nim tylko „organy”, dla innych to relikt komunizmu, jeszcze inni twierdzą, że Hasior w ten sposób uczcił pamięć więźniów kamieniołomu w górze Wżdar. Z kolei Paweł Smoleński i Barłomiej Kuraś w zbiorze reportaży Bedzies wisioł za cosik. Godki pohdalańskie opisują swoją wędrówkę po przełęczy Snozka tak: „Kiedy szliśmy ku Organom po świeżutkiej koniczynie pokrytej pierwszym śniegiem, lekko w górę, obok tandetnej bacówki, po brudnej ścieżce, zdało się, że to pomnik Polski właśnie. Szepty rozsądku versus radykalny krzyk. Historia, która winna być łatwa do pojęcia, gdyż w tym, co było, już nic zmienić się nie da. A jednak – jest zagmatwana, niejasna, tworzona na nowo, bez przerwy i bez namysłu. Dzieło, które winno zdobić, a szpeci”. Piszczałki jak nie grały, tak nie grają – ale Smoleński i Kuraś wydobywają z nich ciekawą historię sporu o spuściznę Władysława Hasiora.