Dół

Szlak Stanisława Lema

Obidowa

  • Obidowa

    Obidowa – góra w Gorcach, położona na trasie z Krakowa do Zakopanego – dla wielu automobilistów oznaczała wyzwanie weryfikujące ich umiejętności tudzież możliwości ich pojazdów. Tomasz Lem zapamiętał jedną z takich sytuacji.

    Obidowa

    Obidowa – góra w Gorcach, położona na trasie z Krakowa do Zakopanego – dla wielu automobilistów oznaczała wyzwanie weryfikujące ich umiejętności tudzież możliwości ich pojazdów. Tomasz Lem zapamiętał jedną z takich sytuacji: Ojciec okazał się kierowcą obdarzonym temperamentem. Objawiało się to tym, że wjeżdżając na jakąś górę, np. Obidową, musiał wyprzedzić wszystkie napotkane po drodze samochody. Nie było to zadanie łatwe, bo konkurencja dysponowała wartburgami i skodami, toteż P-70 zmuszał do największego wysiłku, co kończyło się różnymi awariami.

    Przygodę związaną z tym feralnym miejscem wspomina również Jan Józef Szczepański, który dopiero w roku 1964 wszedł w posiadanie własnego samochodu. Wcześniej, gdy auto było niezbędne, z odsieczą przybywał Lem, u którego motoryzacja zawsze zajmowała wysokie miejsce w hierarchii potrzeb i pasji. Czytamy w Dzienniku Szczepańskiego: Wyjazd z Lemami do Dębna po świecznik, ale zakończony fiaskiem. Od rana deszcz, a na Obidowej mgła i śnieżyca. Hamując przed ugrzęzłą ciężarówką, wpadliśmy w poślizg i stoczyliśmy się ze skarpy. Wszystko odbyło się w zwolnionym tempie, a my byliśmy tak zdziwieni, że nie zdążyliśmy się nawet zdenerwować. Nic się nikomu nie stało, tylko Basia [Lemowa] nabiła sobie guza (1959).