Dół

Od Krakowa po Beskidy

Lanckorona

  • Lanckorona - miasteczko poetów

    Lanckorona to ulubione miejsce poetów. Wyjątkowy klimat miasteczka sławił Marek Grechuta w jednej ze swoich piosenek. Dla niego Lanckorona była "osłoną od spiekoty i od deszczu, od tupotu szybkich spraw". Mówi się, że Lanckorona to miejsce, w którym zatrzymał się czas. Na stromym rynku leniwie wygrzewają się koty a w niewielkich kawiarniach i galeriach można spotkać pasjonatów, którzy dla niewielkiego miasteczka porzucili wielkomiejski zgiełk. Lanckoronę upodobali sobie aktorzy, muzycy, literaci. To tutaj przyjeżdżali - i przyjeżdżają nadal - szukać spokoju i natchnienia.

    Lanckorona - miasteczko poetów

    Lanckorona to ulubione miejsce poetów. Wyjątkowy klimat miasteczka sławił Marek Grechuta w jednej ze swoich piosenek. Dla niego Lanckorona była "osłoną od spiekoty i od deszczu, od tupotu szybkich spraw". Mówi się, że Lanckorona to miejsce, w którym zatrzymał się czas. Na stromym rynku leniwie wygrzewają się koty a w niewielkich kawiarniach i galeriach można spotkać pasjonatów, którzy dla niewielkiego miasteczka porzucili wielkomiejski zgiełk. Lanckoronę upodobali sobie aktorzy, muzycy, literaci. To tutaj przyjeżdżali - i przyjeżdżają nadal - szukać spokoju i natchnienia.

    Ważnym punktem na literackiej mapie Lanckorony jest położona wśród drzew, nieco dalej od centrum, Willa Tadeusz. Jej historia zaczyna się, kiedy do Lanckorony przyjeżdża Józef Lorenz. Jako kierownik Szkoły Wydziałowej w Lanckoronie propagował sadownictwo oraz pszczelarstwo i sprowadzał unikatowe okazy drzew i krzewów. Poza pasją przyrodniczą miał wielki talent literacki. Jest autorem licznych wierszy oraz sztuk teatralnych: "Na ruinach" oraz "Zmartwychwstanie" (w Teatrze Słowackiego w Krakowie tuż przed wojną trwały przygotowania do premiery).

    Starszy syn Józefa, Tadeusz po służbie w legionach Piłsudskiego i powrocie do Lanckorony, w leśnym jarze wybudował leśniczówkę. Stopniowo rozbudowywał dom i utworzył w nim pensjonat, którego pierwszymi gośćmi były rodziny jego kolegów z legionów. Pierwsza koncesja na prowadzenie pensjonatu została wykupiona w 1924 r. W czasie rządów Marszałka częstymi gośćmi w willi byli minister Józef Beck, generał Haller, Ludmiła Modzelewska.

    Okres II wojny światowej burzliwie przetoczył się przez dom. Pokoje pierwszego piętra były tylko dla Niemców, a na drugim piętrze mieszkali m.in. uciekinierzy z powstania warszawskiego. Stacjonował tu marszałek Koniew i jego sztab po wyzwoleniu Krakowa. Jak zdarzyło się w wielu rodzinach w tamtym okresie, tragicznie skończyło się życie Tadeusza Lorenza seniora, który w dniu swoich imienin 26 października 1944 roku został zamordowany przez jedną z band działających na tym terenie. Obecnie pensjonat prowadzi córka Tadeusza Lorenza - Alicja Lorenz-Łomnicka z rodziną.

    Ten skryty w zieleni dom stał się ulubionym miejscem artystów i poetów. W Willi Tadeusz gościli: Barbara Kraftówna, Roman Wilhelmi, Adam Hanuszkiewicz, Andrzej Łapicki, Anna Seniuk, Marek Walczewski, Anna Polony, Stanisława Celińska, rodzinie Stuhrów, Krzysztof Globisz, Sławomir Mrożek, Wisława Szymborska z Kornelem Filipowiczem, Jan Frycz, Jerzy Nowosielski, Andrzej Wajda, Jerzy Kawalerowicz, Ewa Bem, Grzegorz Turnau, Michał Żebrowski, Marcin Koszałka, Rafał Sonik. Lista naprawdę imponująca.

  • Dojazd, zwiedzanie

    Lanckorona to miasteczko położone na wzgórzu, trzeba do niego dojechać zjeżdżając z głównej drogi Głogoczów - Wadowice w Izdebniku. Bez względu na to, gdzie zaparkujemy samochód, wszystkie drogi zaprowadzą nas do rynku. Uważa się, że jest najbardziej stromym rynkiem w Polsce. W jego dolnej części znajduje się parking, pośrodku ławki a na górze skwer ze studnią.

    Dojazd, zwiedzanie

    Lanckorona to miasteczko położone na wzgórzu, trzeba do niego dojechać zjeżdżając z głównej drogi Głogoczów - Wadowice w Izdebniku. Bez względu na to, gdzie zaparkujemy samochód, wszystkie drogi zaprowadzą nas do rynku. Uważa się, że jest najbardziej stromym rynkiem w Polsce. W jego dolnej części znajduje się parking, pośrodku ławki a na górze skwer ze studnią.

    Lanckoroński rynek otoczony jest wyjątkowymi domami. Wszystkie mają kryte gontem dachy, podcienia i niewielkie okna. W północnej pierzei warto zwiedzić izbę muzealną, gdzie zgromadzono wiele odnalezionych podczas wykopalisk w latach 60. XX w. zabytków archeologicznych. W południowej pierzei rynku znajduje się muzeum, gdzie zobaczymy izbę, wyposażoną tak, jak w XIX w. wszystkie lanckorońskie mieszkania. W wielu drewnianych domach działają małe galerie z rękodziełem. Są też przytulne kawiarnie m.in: Cafe Pensjonat i Arka.

    W Lanckoronie nie ma też problemu z noclegami. Można wybrać gospodarstwo agroturystyczne, jeden z zabytkowych pensjonatów lub nowoczesny hotel ze SPA.