Dół

Szlak Stanisława Lema

Kraków

  • Kraków przypadku

    Na darmo szukać w twórczości Lema hymnu na cześć Krakowa czy choćby jednoznacznie wyrażonego sentymentu. Kraków stanowił tylko "zamiennik" ukochanego, utraconego wraz z końcem II wojny światowej Lwowa. A przy tym pisarz (zaprzysięgły domator) mieszkał na Klinach, które przez wiele lat stanowiły prawdziwy "koniec świata".

    Co naturalne, jako twórca SF nie włączał i nie przetwarzał przestrzeni Krakowa w sensie literackim. A jednak odnajdziemy w jego twórczości (głównie w listach, ale nie tylko) ślady miejsc, które były ważne dla jego codzienności.

     

    Kraków przypadku

    Na darmo szukać w twórczości Lema hymnu na cześć Krakowa czy choćby jednoznacznie wyrażonego sentymentu. Kraków stanowił tylko "zamiennik" ukochanego, utraconego wraz z końcem II wojny światowej Lwowa. A przy tym pisarz (zaprzysięgły domator) mieszkał na Klinach, które przez wiele lat stanowiły prawdziwy "koniec świata".

    Co naturalne, jako twórca SF nie włączał i nie przetwarzał przestrzeni Krakowa w sensie literackim. A jednak odnajdziemy w jego twórczości (głównie w listach, ale nie tylko) ślady miejsc, które były ważne dla jego codzienności.

  • Wawel

    W młodzieńczym wierszu Piątką przez Kraków (1947), w której zapisał przebieg nieistniejącej już linii tramwajowej, Lem zachwycił się Wawelem.

    Wawel

    Wawel

    W młodzieńczym wierszu Piątką przez Kraków (1947), w której zapisał przebieg nieistniejącej już linii tramwajowej, Lem zachwycił się Wawelem:

    Szklane róże katedry płomieniem zabłysły,
    Niebo wstępuje w wodę, a z ramienia Wisły
    Blanki brunatnej cegły. Ciemniejący zenit
    Powraca w złotookich rozstajach kamienic
    .

    Fot. Paweł Mazur

  • ul. Śląska 3

    W roku 1946 pisarz zamieszkał z rodzicami przy ul. Śląskiej. Zapewne dzięki temu właśnie jednemu pokojowi, udostępnionemu Lemom przez zaprzyjaźnione małżeństwo, pisarz nie został ostatecznie wrocławianinem ani bytomianinem, co stało się udziałem tak wielu repatriantów ze Lwowa.

     

     

    ul. Śląska 3

    W roku 1946 pisarz zamieszkał z rodzicami przy ul. Śląskiej. Zapewne dzięki temu właśnie jednemu pokojowi, udostępnionemu Lemom przez zaprzyjaźnione małżeństwo, pisarz nie został ostatecznie wrocławianinem ani bytomianinem, co stało się udziałem tak wielu repatriantów ze Lwowa.

     

  • Wydział Lekarski Uniwersytetu Jagiellońskiego

    Po przyjeździe do Krakowa Stanisław Lem kontynuuje rozpoczęte we Lwowie studia medyczne, ale w roku 1948 nie przystępuje do absolutorium i ostatecznie nie uzyskuje dyplomu. Zarabia na utrzymanie, publikując w prasie.

     

    Wydział Lekarski Uniwersytetu Jagiellońskiego

    Po przyjeździe do Krakowa Stanisław Lem kontynuuje rozpoczęte we Lwowie studia medyczne, ale w roku 1948 nie przystępuje do absolutorium i ostatecznie nie uzyskuje dyplomu. Zarabia na utrzymanie, publikując w prasie.

  • Osiedle Kliny

    Impresyjne migawki z osiedla Kliny – będącego początkowo skromną kolonią domków jednorodzinnych, powstałą w latach 50. XX wieku w południowozachodniej części Borku Fałęckiego – to jedne z najbarwniejszych, a zarazem najbardziej obrazowych fragmentów, które Lem poświęcił Krakowowi. Przy różnych okazjach czytamy, jak stopniowo udaje się opanowywać kataklizmy budowlane związane z domem przy ulicy Narwik, a wszechobecne okoliczne błota powoli ustępują cywilizacji. Stanisław Lem niechętnie wprowadził się na Kliny, opuszczając mieszkanie przy ulicy Bonerowskiej. Ostatecznie jednak na tyle się tam zadomowił, że w latach 80. wybudował nowy dom – przy tej samej ulicy Narwik.

    Osiedle Kliny

    Impresyjne migawki z osiedla Kliny – będącego początkowo skromną kolonią domków jednorodzinnych, powstałą w latach 50. XX wieku w południowozachodniej części Borku Fałęckiego – to jedne z najbarwniejszych, a zarazem najbardziej obrazowych fragmentów, które Lem poświęcił Krakowowi. Przy różnych okazjach czytamy, jak stopniowo udaje się opanowywać kataklizmy budowlane związane z domem przy ulicy Narwik, a wszechobecne okoliczne błota powoli ustępują cywilizacji. Stanisław Lem niechętnie wprowadził się na Kliny, opuszczając mieszkanie przy ulicy Bonerowskiej. Ostatecznie jednak na tyle się tam zadomowił, że w latach 80. wybudował nowy dom – przy tej samej ulicy Narwik.

    W rozmowie ze Stanisławem Beresiem Lem wspominał okoliczności zakupu pierwszego domu: pan Kistyniów – specjalista od robót wodno-kanalizacyjnych, wziął mnie na bok i powiedział: „Panie, uciekaj pan z tego miejsca! W piwnicy można karpie hodować, dom zgnije i się rozleci”. Ale z kolei moja żona mówiła: „Staszku, ja już nie mam siły mieszkać w jednym pokoju z teściową, na dodatek w samym środku miasta, wymyśl coś”. Cóż było robić? Wzięliśmy sto dwadzieścia tysięcy złotych pożyczki i kupiliśmy…

    Tymczasem w liście do Sławomira Mrożka, dziesięć lat po wprowadzeniu się, jest już bardziej optymistycznie: U nas na Klinach wciąż cudniej. Mamy SAM pawilonowaty, nowoczesny bardzo, na razie masło śmierdziączką trochę tam trąci, ale jest kasa elektryczna i bardzo wszystko ładnie, z daleka zwłaszcza, wygląda (1965).

    Dla samopoczucia pisarza istotny był fakt, że w sąsiedztwie mieszkał od samego początku Jan Błoński, wybitny literaturoznawca. Pisze Lem do Mrożka: Janek, obawiam się, przytył. Jest on bardzo miłą i szalenie zabawną, rozsądną istotą w gruncie rzeczy zacną, miejscami zwłaszcza; na Klinach mieszkanie pod tym względem jest teraz dobre, że nie trzeba do miasta łazić, aby prowadzić Polaków rozmowy (1967). Stałym gościem na Klinach jest również przyjaciel, Jan Józef Szczepański. Ślady ich spotkań – towarzyszącej im wyjątkowej atmosfery, napięć związanych z dyskusjami o twórczości obu pisarzy oraz dowody ich wzajemnego zaufania szczęśliwie przetrwały dzięki diariuszowi Szczepańskiego.

  • Ogród Doświadczeń im. Stanisława Lema

    Ogród powstał w roku 2007 (proj. Ingarden & Ewy Architekci). Idea tego miejsca wiąże się z osobą jego patrona w sposób doskonały: trudno tu nie zachwycić się pięknem fizycznej struktury świata, dzieci i dorośli bawią się prawdziwą nauką i na własnej skórze testują swoją wyobraźnię.

     

     

    Ogród Doświadczeń im. Stanisława Lema

    Ogród powstał w roku 2007 (proj. Ingarden & Ewy Architekci). Idea tego miejsca wiąże się z osobą jego patrona w sposób doskonały: trudno tu nie zachwycić się pięknem fizycznej struktury świata, dzieci i dorośli bawią się prawdziwą nauką i na własnej skórze testują swoją wyobraźnię.

     

  • Filharmonia im. Karola Szymanowskiego

    „Zasnął na randce!” – krzyczałby dziś tytuł na pierwszej stronie tabloidu, gdyby tylko tabloidy interesowały się młodymi pisarzami. Anegdota opowiedziana przez Tomasza Lema, syna pisarza, ujawnia szczegóły.

    Filharmonia im. Karola Szymanowskiego

    „Zasnął na randce!” – krzyczałby dziś tytuł na pierwszej stronie tabloidu, gdyby tylko tabloidy interesowały się młodymi pisarzami. Anegdota opowiedziana przez Tomasza Lema, syna pisarza, ujawnia szczegóły: Rodzice spotkali się na porannym koncercie symfonicznym, przypuszczam więc, że kiedy muzycy zaczęli grać, ojciec – zmęczony całonocnym ślęczeniem nad książkami – z ulgą przymknął oczy. Z czasem matka dowiedziała się, że ma do czynienia z domatorem, który jedynie przez wzgląd na nią był skłonny niekiedy wyjść z domu. W „siedzenie w domu” ojciec wierzył głęboko - tam przecież były książki, literatura naukowa, biurko z maszyną do pisania.

    Stanisław Lem i Barbara Leśniakówna pobrali się w 1953 roku. Ślub kościelny odbył się w roku 1954 w kościele pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła.

     

  • Przegorzały

    Stanisław Lem był częstym gościem, zwłaszcza w latach 40. i 50., w domu artystów plastyków Heleny (z domu Burtan) i Romana Husarskich (vel Hussarskich) w malowniczych Przegorzałach. Jak można sobie wyobrazić, w latach 50. było to miejsce ciche i tajemnicze – teraz jest już intensywnie zabudowane.

    Przegorzały

    Przegorzały

    Stanisław Lem był częstym gościem, zwłaszcza w latach 40. i 50., w domu artystów plastyków Heleny (z domu Burtan) i Romana Husarskich (vel Hussarskich) w malowniczych Przegorzałach. Jak można sobie wyobrazić, w latach 50. było to miejsce ciche i tajemnicze – teraz jest już intensywnie zabudowane. Jan Józef Szczepański zapisał w Dzienniku: W ubiegłą niedzielę byłem z Lemem w Przegorzałach u Husarskich. Jeździliśmy skikjoringiem, a potem Lem czytał sztukę kukiełkową, którą razem z H.[ussarskim] napisali. Bardzo dowcipna i dobra (1953). Chodzi najprawdopodobniej o Korzenie. Drrama wieloaktowe, opublikowane dopiero w roku 2008.

    W domu państwa Husarskich Lem pisał Szpital Przemienienia, w którym odnajdziemy szkice okolicznego pejzażu: W długie kotliny między pagórami, spokojnymi jak grzbiety śpiących zwierząt, wpływała wełnista mgła; czarne krechy gałęzi roztapiały się w jej przyborze. Tu i ówdzie, jakby pędzel potknął się w ruchu, ciemniały za mgłą nieregularne, kanciaste plamy.

    Fot. Paweł Mazur

  • Dom Literatów

    Stanisław Lem – jak to było w powszechnej praktyce – zapisał się do Związku Literatów Polskich. Bez tego nie mogło być mowy o funkcjonowaniu w życiu literackim. Jak wyglądały posiedzenia ZLP w dobie socrealizmu ukazuje scena odmalowana piórem Jana Józefa Szczepańskiego w Dzienniku.

     

    Dom Literatów

    Stanisław Lem – jak to było w powszechnej praktyce – zapisał się do Związku Literatów Polskich. Bez tego nie mogło być mowy o funkcjonowaniu w życiu literackim. Jak wyglądały posiedzenia ZLP w dobie socrealizmu ukazuje scena odmalowana piórem Jana Józefa Szczepańskiego w Dzienniku: W środę była sekcja prozy. Lem czytał parę swoich nowelek fantastycznych […]. Było kilku młodych krytyków z „Życia”. Śmieli się bardzo, ale w pewnej chwili zaczęli spoglądać po sobie i coraz bardziej sztywnieć i surowieć. W dyskusji napadli zgodnie na Lema, że taki bezprzedmiotowy humor to zjawisko społecznie groźne. Gdzie dydaktyka postępowa? My się tu śmiejemy, ale co z tego? Jednak to nie jest frazes, że śmiech podejrzewany jest o kontrrewolucyjność (1954).

     

  • ul. Bonerowska 5

    Było to pierwsze wspólne lokum Barbary i Stanisława Lemów – od roku 1953 (gdy wzięli ślub) do końca lat 50. (gdy z oporami, namawiany usilnie przez żonę, Lem zgodził się wyprowadzić na Kliny).

     

    ul. Bonerowska 5

    Było to pierwsze wspólne lokum Barbary i Stanisława Lemów – od roku 1953 (gdy wzięli ślub) do końca lat 50. (gdy z oporami, namawiany usilnie przez żonę, Lem zgodził się wyprowadzić na Kliny). W liście do Sławomira Mrożka czytamy: Pisz, a nie daj się zeszmacić drabom i siepaczom, zaklinam na kawałki talerza, który, dzieckiem jeszcze w kolebce, honor mi czyniąc, w facjatce na Bonerowskiej ongiś roztłukłeś, a ja, ex ungue leonem przeczuwając, owinąłem one skorupy w sztandar narodowy barw obojga i potąd w podróżnym relikwiarzu wszędzie z sobą naszam, gdzie tylko fata mnie zagnają; inne, następne, kto wie, piękniejsze nawet być może Talerze czekają Cię, niekoniecznie samotnego, jako i my na Klinach, a także wszędzie indziej, gdzie tylko Los zechce kroki nasze ze sobą skrzyżować (1959).

     

  • Hotel "Cracovia"

    Lem, który cenił komfort i wysoki standard, określił "Cracovię" w liście do Sławomira Mrożka (1967) jako coś przyzwoitego, w skali rzeczywiście średnio-europejskiej. Ten ważny dla historii Krakowa i polskiej architektury hotel (proj. Witold Cęckiewicz, real. 1959-1966) został przeznaczony do rozbiórki (lub całkowitej przebudowy).

    W słynnej cukierni "Cracovii" pisarz kupował ciastka, którymi częstował gości na Klinach.

     

    Hotel "Cracovia"

    Lem, który cenił komfort i wysoki standard, określił "Cracovię" w liście do Sławomira Mrożka (1967) jako coś przyzwoitego, w skali rzeczywiście średnio-europejskiej. Ten ważny dla historii Krakowa i polskiej architektury hotel (proj. Witold Cęckiewicz, real. 1959-1966) został przeznaczony do rozbiórki (lub całkowitej przebudowy).

    W słynnej cukierni "Cracovii" pisarz kupował ciastka, którymi częstował gości na Klinach.

  • Hotel "Forum"

    To kolejny hotel związany z codziennością Stanisława Lema i przeznaczony do rozbiórki (proj. Janusz Ingarden, real. 1978-1989). Pisarz zaopatrywał się tu w prasę zagraniczną, miał też skrzynkę kontaktową. Przyjeżdżał z Klinów swoim ulubionym kanarkowym mercedesem 280 SE, kupionym w Berlinie Zachodnim w roku 1981.

     

    Hotel "Forum"

    To kolejny hotel związany z codziennością Stanisława Lema i przeznaczony do rozbiórki (proj. Janusz Ingarden, real. 1978-1989). Pisarz zaopatrywał się tu w prasę zagraniczną, miał też skrzynkę kontaktową. Przyjeżdżał z Klinów swoim ulubionym kanarkowym mercedesem 280 SE, kupionym w Berlinie Zachodnim w roku 1981.

  • Cmentarz Salwatorski

    Stanisław Lem został pochowany na cmentarzu Salwatorskim 4 kwietnia 2006 roku. Taka była wola jego rodziny, która nie zgodziła się na złożenie prochów pisarza w Alei Zasłużonych na cmentarzu Rakowickim, wiedząc, że Zmarły nie znosił pompatycznych uroczystości. Modlitwę przed złożeniem urny odmówił Jan Andrzej Kłoczowski OP, który tłumaczył potem istotę sprawy.

    Cmentarz Salwatorski

    Stanisław Lem został pochowany na cmentarzu Salwatorskim 4 kwietnia 2006 roku. Taka była wola jego rodziny, która nie zgodziła się na złożenie prochów pisarza w Alei Zasłużonych na cmentarzu Rakowickim, wiedząc, że Zmarły nie znosił pompatycznych uroczystości. Modlitwę przed złożeniem urny odmówił Jan Andrzej Kłoczowski OP, który tłumaczył potem istotę sprawy: Rodzina prosiła, by Ci wierzący, którzy spotkają się przy jego urnie, pomodlili się. […] Ja natomiast pytam sam siebie, czy jestem uczciwy, modląc się na pogrzebie człowieka niewierzącego? Czy jestem uczciwy w stosunku do Stanisława Lema? Klucz znalazłem w wierszu Tadeusza Różewicza, który mówi: "Nie jest ważne, co Różewicz myśli o Panu Bogu, ale co Pan Bóg myśli o Różewiczu". I w ten sposób chcemy pokazać Panu Bogu wszystko dobre, co Lem nam pozostawił.