Kraków

Dół

Goście w Małopolsce

Kraków

  • Honoré de Balzac (1799-1850)

    Ewelina z Rzewuskich, primo voto Wacławowa Hańska, narzeczona, a potem żona Balzaca, mieszkała na Ukrainie, w Wierzchowni. Jadąc do ukochanej, Balzac zatrzymywał się w Krakowie, w zajeździe Pod Białą Różą (dziś kamienica przy ul. Stradom 13 – nie należy mylić tego miejsca z Hotelem Pod Różą, wbrew tablicy pamiątkowej umieszczonej na elewacji od strony ul. Floriańskiej).

    Honoré de Balzac (1799-1850)

    Ewelina z Rzewuskich, primo voto Wacławowa Hańska, narzeczona, a potem żona Balzaca, mieszkała na Ukrainie, w Wierzchowni. Jadąc do ukochanej, Balzac zatrzymywał się w Krakowie, w zajeździe Pod Białą Różą (dziś kamienica przy ul. Stradom 13 – nie należy mylić tego miejsca z Hotelem Pod Różą, wbrew tablicy pamiątkowej umieszczonej na elewacji od strony ul. Floriańskiej). Mimo że nazwał Kraków „trupem stolicy”, duże wrażenie zrobiła na nim katedra wawelska. Pisał w roku 1847: „Kościół krakowski wart jest, aby jechać do Krakowa; pełen jest kaplic z grobowcami, gdzie nagromadzone bogactwa nie mają nic równego, chyba w Rzymie lub niektórych kościołach belgijskich. Widzi się srebrne rzeźbione trumny, na których bokach wyobrażono bitwy liczące po osiemset figur, ludzi i koni. Istnieją tam w kaplicach brązowe drzwi, na których z obu stron widnieją arabeski zupełnie różne, jak na owych szalach bez podszewki, a cudowne wykonanie świadczy, że w XIV wieku robiono w brązie i miedzi może bieglej niż dzisiaj. W tym kościele są istne skarby, a i tak nie mogłem widzieć tego, co nazywają specjalnie skarbcem, nie stało czasu na uzyskanie specjalnego pozwolenia. Pełno tam zresztą srebrnych posągów, ołtarzy z rzeźbionego srebra, świętych naczyń. Batorowie, Korybutowie, Jagielloni i inne konstelacje polskie są tam”. W zajeździe przy ul. Stradom spędził z niedawno poślubioną małżonką noc z 4 na 5 maja 1850 roku.

  • Joseph Conrad (1857-1924)

    Joseph Conrad powrócił do Krakowa w roku 1914, w przededniu wybuchu I wojny światowej. Zamieszkał wraz z rodziną w Hotelu Grand przy ul. Sławkowskiej. W jego wspomnieniach pisanych w 1921 roku odnajdziemy ślady miejsc, które odwiedził: Bibliotekę Jagiellońską czy majątek Konstantego Buszczyńskiego w Górce Narodowej. Potem odjechał koleją do Zakopanego.

    Joseph Conrad (1857-1924)

    Joseph Conrad (1857-1924)

    Joseph Conrad powrócił do Krakowa w roku 1914, w przededniu wybuchu I wojny światowej. Zamieszkał wraz z rodziną w Hotelu Grand przy ul. Sławkowskiej. W jego wspomnieniach pisanych w 1921 roku odnajdziemy ślady miejsc, które odwiedził: Bibliotekę Jagiellońską czy majątek Konstantego Buszczyńskiego w Górce Narodowej. Potem odjechał koleją do Zakopanego.

  • Ferenc Molnár (1878-1952) i Curzio Malaparte (1898-1957)

    W 1914 roku w Hotelu Saskim (ul. Sławkowska) zatrzymał się Ferenc Molnár, korespondent wojenny jednego z węgierskich dzienników. Notował w styczniu 1915: „Nocą Kraków jest rzeczywiście taki, jak go sobie wyobrażamy: ponura twierdza na granicy dwóch imperiów, wpatrzona w noc bezkresnej rosyjskiej równiny. Na każdym placu posterunek, zza rogów ulic wyłaniają się patrole, szeregowcy na chodnikach po obu stronach ulicy, a oficer sam pośrodku jezdni. W spokojnie sypiącym śniegu, w naciągniętych na głowę kapturach kroczą milcząco pod murami starych polskich pałaców”.

    Ferenc Molnár (1878-1952) i Curzio Malaparte (1898-1957)

    W 1914 roku w Hotelu Saskim (ul. Sławkowska) zatrzymał się Ferenc Molnár, korespondent wojenny jednego z węgierskich dzienników. Notował w styczniu 1915: „Nocą Kraków jest rzeczywiście taki, jak go sobie wyobrażamy: ponura twierdza na granicy dwóch imperiów, wpatrzona w noc bezkresnej rosyjskiej równiny. Na każdym placu posterunek, zza rogów ulic wyłaniają się patrole, szeregowcy na chodnikach po obu stronach ulicy, a oficer sam pośrodku jezdni. W spokojnie sypiącym śniegu, w naciągniętych na głowę kapturach kroczą milcząco pod murami starych polskich pałaców”.

    Podczas II wojny światowej pracował w Krakowie również jako korespondent włoski pisarz Curzio Malaparte. Do historii przeszły jego reportaże ze zbioru Kaputt – a w nich m.in. portret Hansa Franka w wawelskich komnatach. Frank jako gubernator zawłaszczył zamek królewski – nazywany odtąd Krakauer Burg - na swoją siedzibę.

  • Alfred Döblin (1878-1957)

    Wybitny pisarz niemiecki mieszkał w Krakowie jesienią 1924 roku – był to jeden z etapów podróży po Polsce, podczas której poznawał życie niezasymilowanych Żydów. Kraków znalazł w notatkach Döblina sugestywne odbicie. Jednym z najważniejszych miejsc okazało się dlań wnętrze kościoła Mariackiego, w którym wstrząsające wrażenie zrobił na pisarzu krucyfiks w łuku tęczowym.

    Alfred Döblin (1878-1957)

    Wybitny pisarz niemiecki mieszkał w Krakowie jesienią 1924 roku – był to jeden z etapów podróży po Polsce, podczas której poznawał życie niezasymilowanych Żydów. Kraków znalazł w notatkach Döblina sugestywne odbicie. Jednym z najważniejszych miejsc okazało się dlań wnętrze kościoła Mariackiego, w którym wstrząsające wrażenie zrobił na pisarzu krucyfiks w łuku tęczowym.

    Dzielnica kazimierskich Żydów była już ściśle związana z celem podróży Döblina. Tak opisuje szkołę dla chłopców przy ul. Estery: „Więc na podwyższeniu króluje młody człowiek z długą brązową brodą, w okrągłej mycce; na małym pulpicie przed nim książka. Zaczyna się dziwny dialog między nim a chłopcem z ławki. Chłopcy siedzą wokół niego na ławeczkach. Nie prowadzą ze sobą dialogu, raczej śpiewają w duecie. Czasem wtrąca się sąsiad chłopca. Malec mruczy, potem dalej śpiewa”. I dalej: „Wszyscy noszą piękne czarne jarmułki; błyszczą się jak wypolerowane; długie pejsy. Wstają, koniec lekcji, przebiegają koło nas do wyjścia. Niektórzy idą spokojnie, poważni. Jaki czarny, melancholijny połysk w ich oczach. I jeszcze jedna klasa, starsi chłopcy nad fragmentem Talmudu. Pomieszczenia oddzielone są tylko drewnianymi przepierzeniami; z prawa i lewa dochodzi mruczenie, mówienie jeden przez drugiego, śpiewna nauka. Ponad dziewięciuset uczniów w tym potężnym starym domu. Takiej szkoły jeszcze nie widziałem”.

    Na trasie podróży po Polsce Alfreda Döblina znalazło się również w Zakopane.

  • Jaroslav Hašek (1883-1923)

    Latem 1903 roku, wędrując przez monarchię Habsburgów, młody pracownik praskiego banku został zatrzymany w areszcie miejskim „Pod Telegrafem” przy ul. Kanoniczej (róg ul. Podzamcze) pod zarzutem włóczęgostwa. W opowiadaniu Wśród włóczęgów uwiecznił swe przeżycia. Wnikliwi czytelnicy zauważą, że pisząc z perspektywy tego miejsca, Hašek ulokował kopiec Kościuszki i zachodzące zań słońce po drugiej stronie Wisły.

     

    Jaroslav Hašek (1883-1923)

    Latem 1903 roku, wędrując przez monarchię Habsburgów, młody pracownik praskiego banku został zatrzymany w areszcie miejskim „Pod Telegrafem” przy ul. Kanoniczej (róg ul. Podzamcze) pod zarzutem włóczęgostwa. W opowiadaniu Wśród włóczęgów uwiecznił swe przeżycia. Wnikliwi czytelnicy zauważą, że pisząc z perspektywy tego miejsca, Hašek ulokował kopiec Kościuszki i zachodzące zań słońce po drugiej stronie Wisły.

  • Georg Trakl (1887-1914)

    Z Krakowem i Małopolską – terenem krwawych walk I wojny światowej – związane są tragiczne losy austriackiego poety Georga Trakla, farmaceuty w kolumnie sanitarnej. Po bitwie stoczonej pod Gródkiem Jagiellońskim we wrześniu 1914 roku przeżył tak silny wstrząs, że musiał zostać poddany obserwacji psychiatrycznej w krakowskim szpitalu wojskowym przy ul. Wrocławskiej. Zachował się list do przyjaciela, Ludwiga von Fickera, w którym pisał: „Moje zdrowie jest co nieco naruszone i bardzo często popadam w niewypowiedziany smutek. Można mieć nadzieję, że te dni depresji wkrótce przeminą”. Niedługo potem, 3 listopada, Georg Trakl popełnił samobójstwo.

     

    Georg Trakl (1887-1914)

    Z Krakowem i Małopolską – terenem krwawych walk I wojny światowej – związane są tragiczne losy austriackiego poety Georga Trakla, farmaceuty w kolumnie sanitarnej. Po bitwie stoczonej pod Gródkiem Jagiellońskim we wrześniu 1914 roku przeżył tak silny wstrząs, że musiał zostać poddany obserwacji psychiatrycznej w krakowskim szpitalu wojskowym przy ul. Wrocławskiej. Zachował się list do przyjaciela, Ludwiga von Fickera, w którym pisał: „Moje zdrowie jest co nieco naruszone i bardzo często popadam w niewypowiedziany smutek. Można mieć nadzieję, że te dni depresji wkrótce przeminą”. Niedługo potem, 3 listopada, Georg Trakl popełnił samobójstwo.

  • Henry Miller (1891-1980)

    To, czy amerykański pisarz i towarzysząca mu June Mansfield byli w Krakowie podczas podróży po Europie w 1928 roku, musimy traktować chyba jako pytanie otwarte, mając jednakże pewną poszlakę – fragment Zwrotnika Raka, w którym nazwa naszego miasta została napisana zielonym atramentem na fotografii Mony.

     

    Henry Miller (1891-1980)

    To, czy amerykański pisarz i towarzysząca mu June Mansfield byli w Krakowie podczas podróży po Europie w 1928 roku, musimy traktować chyba jako pytanie otwarte, mając jednakże pewną poszlakę – fragment Zwrotnika Raka, w którym nazwa naszego miasta została napisana zielonym atramentem na fotografii Mony.

  • Ivo Andrić (1892-1975)

    Ivo Andrić – zapomniany nieco w Polsce pisarz jugosłowiański (tworzył po serbsku i chorwacku), laureat Nagrody Nobla z 1961 roku, studiował na Uniwersytecie Jagiellońskim w roku 1914. Tu dowiedział się o zamachu w Sarajewie. Andrić napisał trzy eseje o naszym mieście; mieszkając tu, interesował się zarówno pamiątkami historycznymi, jak i sztuką współczesną. Uważał miesiące spędzone w Krakowie za bajkowy okres swego życia.

     

    Ivo Andrić (1892-1975)

    Ivo Andrić – zapomniany nieco w Polsce pisarz jugosłowiański (tworzył po serbsku i chorwacku), laureat Nagrody Nobla z 1961 roku, studiował na Uniwersytecie Jagiellońskim w roku 1914. Tu dowiedział się o zamachu w Sarajewie. Andrić napisał trzy eseje o naszym mieście; mieszkając tu, interesował się zarówno pamiątkami historycznymi, jak i sztuką współczesną. Uważał miesiące spędzone w Krakowie za bajkowy okres swego życia.

  • Gabriel García Márquez (ur. 1928)

    W 1956 roku przyjechał do Krakowa, podróżując po Europie, Gabriel García Márquez. Wizytę opisał w jednym z felietonów. Ślady pobytu pod Wawelem znajdziemy również w najsłynniejszej jego powieści, Stu latach samotności: „Meme podała jej rękę i pozwoliła się prowadzić. Fernanda zobaczyła ją ostatni raz, usiłującą dostosować krok do kroku mniszki, po czym zatrzasnęła się krata klauzury. Jeszcze myślała o Mauriciu Babilonii, jego zapachu smarów i aureoli motyli, i miała myśleć o nim przez wszystkie dni swojego życia, aż do dalekiego ranka jesiennego, kiedy pod zmienionym imieniem, nigdy nie wymówiwszy ani słowa, zmarła ze starości w ponurym przytułku w Krakowie”.

     

    Gabriel García Márquez (ur. 1928)

    W 1956 roku przyjechał do Krakowa, podróżując po Europie, Gabriel García Márquez. Wizytę opisał w jednym z felietonów. Ślady pobytu pod Wawelem znajdziemy również w najsłynniejszej jego powieści, Stu latach samotności: „Meme podała jej rękę i pozwoliła się prowadzić. Fernanda zobaczyła ją ostatni raz, usiłującą dostosować krok do kroku mniszki, po czym zatrzasnęła się krata klauzury. Jeszcze myślała o Mauriciu Babilonii, jego zapachu smarów i aureoli motyli, i miała myśleć o nim przez wszystkie dni swojego życia, aż do dalekiego ranka jesiennego, kiedy pod zmienionym imieniem, nigdy nie wymówiwszy ani słowa, zmarła ze starości w ponurym przytułku w Krakowie”.

  • Eduardo Mendoza (ur. 1943)

    W roku 2004 otwarto w Krakowie Instytut Cervantesa, który mieści się w pałacu Wacława Sierakowskiego przy ulicy Kanoniczej 12. Zgodnie z tradycją, każda biblioteka Instytutu obiera sobie za patrona któregoś z pisarzy hiszpańskojęzycznych i promuje jego twórczość. Krakowska biblioteka wybrała Eduarda Mendozę, który uczestniczył w oficjalnej uroczystości z tym związanej 25 października 2011 roku. Mendoza jest bardzo popularny w Polsce, jak chyba w żadnym innym kraju, kilka razy był więc już w Krakowie.

    Eduardo Mendoza (ur. 1943)

    W roku 2004 otwarto w Krakowie Instytut Cervantesa, który mieści się w pałacu Wacława Sierakowskiego przy ulicy Kanoniczej 12. Zgodnie z tradycją, każda biblioteka Instytutu obiera sobie za patrona któregoś z pisarzy hiszpańskojęzycznych i promuje jego twórczość. Krakowska biblioteka wybrała Eduarda Mendozę, który uczestniczył w oficjalnej uroczystości z tym związanej 25 października 2011 roku. Mendoza jest bardzo popularny w Polsce, jak chyba w żadnym innym kraju, kilka razy był więc już w Krakowie. Tu mieści się siedziba wydawnictwa, w którym ukazują się polskie przekłady jego powieści. Fenomen tej popularności tłumaczył następująco: „Mam wrażenie, że w Polsce istnieje tradycja inteligentnego humoru, jakiej inne kraje nie znają. Na przykład w Niemczech literatura jest strasznie poważna, więc humorem zajmują się humoryści dość niewybredni. To połączenie humoru i inteligencji jest specjalnością anglosaską oraz – nie wiem dlaczego – polską. W Polsce nie brak pisarzy z dużym poczuciem humoru i zarazem na wysokim poziomie literackim. Mam nawet wrażenie, że nie czytałem żadnego polskiego pisarza czy poety, u którego nie pojawiałby się jakoś humor, co się raczej gdzie indziej nie zdarza. No, a dlaczego tak jest – to już pytanie do Polaków”.

  • Jonathan Carroll (ur. 1949)

    Amerykański autor bestsellerowych powieści mieszka wprawdzie w Wiedniu, ale wyznaje, że kocha Kraków. Epizody z tym związane trafiły do powieści Białe jabłka. Ich bohaterowie, Ettrich i Isabelle, „zatrzymali się w najstarszym hotelu w tym osobliwym mieście pełnym długich, majaczących cieni i średniowiecznych wież. Nad frontowym wejściem do hotelu widniał napis: «Oby ten hotel stał, dopóki mrówka nie wypije oceanów i żółw nie okrąży świata»”. Mowa o Hotelu Pod Różą przy ul. Floriańskiej i sentencji łacińskiej: Stet domus haec donec fluctus formica marinos ebibat, et totum testudo permabulet orbem.

    Jonathan Carroll (ur. 1949)

    Amerykański autor bestsellerowych powieści mieszka wprawdzie w Wiedniu, ale wyznaje, że kocha Kraków. Epizody z tym związane trafiły do powieści Białe jabłka. Ich bohaterowie, Ettrich i Isabelle, „zatrzymali się w najstarszym hotelu w tym osobliwym mieście pełnym długich, majaczących cieni i średniowiecznych wież. Nad frontowym wejściem do hotelu widniał napis: «Oby ten hotel stał, dopóki mrówka nie wypije oceanów i żółw nie okrąży świata»”. Mowa o Hotelu Pod Różą przy ul. Floriańskiej i sentencji łacińskiej: Stet domus haec donec fluctus formica marinos ebibat, et totum testudo permabulet orbem. Isabelle, wzywając Ettricha, mówiła „swoim głębokim wibrującym głosem”: „Odkryłam to miasto. Musisz tu przyjechać. Zapamiętasz je do końca życia. To druga Wenecja, tyle że bez wody. Jest tu świetna restauracja, która nazywa się «Chłopskie Jadło»; siedzi się przy ręcznie rzeźbionych stołach i pije gorący, pieprzny barszcz. To będzie nasze miasto. Nie mieliśmy dotąd własnego miasta, Vincencie. Proszę cię, przyjedź”.

  • Timothy O’Grady (ur. 1951)

    Timothy O’Grady, irlandzki pisarz amerykańskiego pochodzenia, ma w dorobku „polską” powieść Światło, której akcja rozgrywa się m.in. w Krakowie. U jej źródeł tkwi, jak mówił autor, wizja „postaci narratora powieści siedzącego w kawiarni w centrum Krakowa. To było w 1995 roku. Nie wiedziałem, skąd przybył, ale zdawało mi się, że rozumiem, co myśli, mówi, czuje i jak się porusza. Nie miałem pojęcia o szczegółach jego życia, bo nie wiedziałem nic o życiu jakiegokolwiek Polaka. To było dość kłopotliwe. Musiałem przeczytać mnóstwo historycznych opracowań, pamiętników i przepytać Polaków żyjących w Londynie. Do tego doszła moja krótka, osobista przygoda związana z Polską”.

     

    Timothy O’Grady (ur. 1951)

    Timothy O’Grady, irlandzki pisarz amerykańskiego pochodzenia, ma w dorobku „polską” powieść Światło, której akcja rozgrywa się m.in. w Krakowie. U jej źródeł tkwi, jak mówił autor, wizja „postaci narratora powieści siedzącego w kawiarni w centrum Krakowa. To było w 1995 roku. Nie wiedziałem, skąd przybył, ale zdawało mi się, że rozumiem, co myśli, mówi, czuje i jak się porusza. Nie miałem pojęcia o szczegółach jego życia, bo nie wiedziałem nic o życiu jakiegokolwiek Polaka. To było dość kłopotliwe. Musiałem przeczytać mnóstwo historycznych opracowań, pamiętników i przepytać Polaków żyjących w Londynie. Do tego doszła moja krótka, osobista przygoda związana z Polską”.

  • James Hopkin (ur. 1969)

    Angielski prozaik i dziennikarz mieszkał w wielu miastach europejskich, ale Krakowowi zawdzięcza swą karierę literacką. W 2002 roku nagrodzono jego opowiadanie Even the Crows Say Krakow, dzięki czemu mógł podpisać kontrakt na powieść, która ukazała się w roku 2007 i została przełożona na język polski (Zatopiona zima). Hopkin pisze w niej m.in., że „tym mieście nic nie wydaje się dokończone. Fruwające przypory, zielone miedziane wieże i belki uniemożliwiają spojrzenie na całość, podobnie jak ciężkie dachy, których krawędzie są wyżłobione jak przyrządy do obcinania brzegów pierogów, dzielą niebo na kawałki”. Od wielu lat Hopkin, już jako dziennikarz, zajmuje się sprawami polskimi w brytyjskiej prasie – przed Euro 2012 doradzał czytelnikom „Guardiana”: Where to eat, drink and have fun in Krakow.

     

    James Hopkin (ur. 1969)

    Angielski prozaik i dziennikarz mieszkał w wielu miastach europejskich, ale Krakowowi zawdzięcza swą karierę literacką. W 2002 roku nagrodzono jego opowiadanie Even the Crows Say Krakow, dzięki czemu mógł podpisać kontrakt na powieść, która ukazała się w roku 2007 i została przełożona na język polski (Zatopiona zima). Hopkin pisze w niej m.in., że „tym mieście nic nie wydaje się dokończone. Fruwające przypory, zielone miedziane wieże i belki uniemożliwiają spojrzenie na całość, podobnie jak ciężkie dachy, których krawędzie są wyżłobione jak przyrządy do obcinania brzegów pierogów, dzielą niebo na kawałki”. Od wielu lat Hopkin, już jako dziennikarz, zajmuje się sprawami polskimi w brytyjskiej prasie – przed Euro 2012 doradzał czytelnikom „Guardiana”: Where to eat, drink and have fun in Krakow.

  • Siofra O’Donovan (ur. 1971)

    Urodzona w Dublinie Siofra O’Donovan debiutowała w roku 2000 powieścią Maliński, wydaną w 2003 roku w Polsce. Jej akcja rozgrywa się m.in. w Krakowie. Oto II wojna światowa rozdziela dwóch braci, z których jeden osiada z matką w Irlandii, a drugi z ciotką w Polsce. Autorka mieszkała w Krakowie, stąd znajomość realiów – w powieści sportretowany został (jako Piotr Salicki) Piotr Skrzynecki i Piwnica pod Baranami (ulokowana co prawda w Jamie Michalikowej).

    Siofra O’Donovan (ur. 1971)

    Urodzona w Dublinie Siofra O’Donovan debiutowała w roku 2000 powieścią Maliński, wydaną w 2003 roku w Polsce. Jej akcja rozgrywa się m.in. w Krakowie. Oto II wojna światowa rozdziela dwóch braci, z których jeden osiada z matką w Irlandii, a drugi z ciotką w Polsce. Autorka mieszkała w Krakowie, stąd znajomość realiów – w powieści sportretowany został (jako Piotr Salicki) Piotr Skrzynecki i Piwnica pod Baranami (ulokowana co prawda w Jamie Michalikowej). Przywołajmy liryczny obraz Zaduszek na cmentarzu Salwatorskim: „Poszliśmy wówczas odwiedzić grób ojca Mamy, na cmentarzu położonym na wzgórzu nieopodal Kopca Kościuszki. Nocą dym ze zniczy dławił oddech, ale dawało się pod nim wyczuć nieśmiały zapach kwiatów. Kobiety i mężczyźni stali przy grobach z pochylonymi głowami, ugniatając paciorki różańców, modląc się w tę długą noc za zmarłych. Pomruk ich modlitw jeszcze długo potem mnie nawiedzał. Tysiące zniczy płonęło za życie dusz, ich płomyki jaśniały lojalnie, rzucając cienie na płyty nagrobne tak absolutnie nieruchome”.

  • Stypendyści Willi Decjusza

    W gronie pisarzy przybywających do Krakowa są również stypendyści rezydujący w Willi Decjusza.

     
    Stypendyści Willi Decjusza

    Stypendyści Willi Decjusza

    W gronie pisarzy przybywających do Krakowa są również stypendyści rezydujący w Willi Decjusza.

  • Judith Arlt (ur. 1957)

    Szwajcarka Judith Arlt przyczyniła się do ponownego odkrycia w Polsce fascynującej postaci Liny Bögli – podróżniczki i autorki wspomnień.

     

    Judith Arlt (ur. 1957)

    Szwajcarka Judith Arlt przyczyniła się do ponownego odkrycia w Polsce fascynującej postaci Liny Bögli – podróżniczki i autorki wspomnień.

  • Judith Kuckart (ur. 1959)

    Judith Kuckart jest niemiecką pisarką i reżyserką. W roku 2004 ukazał się polski przekład jej powieści Miłość Leny, której tytułowa bohaterka przyjeżdża do rodzinnego Oświęcimia na pogrzeb matki.

    Judith Kuckart (ur. 1959)

    Judith Kuckart jest niemiecką pisarką i reżyserką. W roku 2004 ukazał się polski przekład jej powieści Miłość Leny, której tytułowa bohaterka przyjeżdża do rodzinnego Oświęcimia na pogrzeb matki: „Wiatr od rana zamiatał ulice, zakrywając słońce pojedynczymi chmurami. Piątek. Granatowy policyjny samochód skręcił z drogi, przejechał obok szatni i powoli dotoczył się do boiska. Zdziwiło to księdza. Samochód zatrzymał się niecały metr od niemieckiej bramki. Drzwi od strony kierowcy otwarły się. Napis podzielił się na pol i icja, a człowiek w mundurze w kolorze samochodu podszedł do bramki, o której słupek opierał się młody mężczyzna. Rozpieszczony młody mężczyzna, jak wczoraj nazwał go ksiądz. Przewiązany w pasie bluzą z kapturem. Policjant zagadnął go, spoglądając na trybuny. Na osypujących się kamiennych stopniach zebrali się ciekawscy, głównie dzieci, mali kibice z flagami. Za nimi garstka dorosłych, mężczyźni i kobiety w skórzanych albo skajowych kurtkach, prawie wszyscy z zapalonymi papierosami przeciwko piątkowemu zmęczeniu. Rozpieszczony młody mężczyzna sięgnął do kieszeni koszuli, wyjął paczkę i podsunął policjantowi. Ten poprawił czapkę, wyglądało jakby odchrząknął. Polski i niemiecki nos spotkały się nad paczką amerykańskich papierosów. Test the West. Pomyślał ksiądz. Znów jakaś chmura zakryła słońce, zaskakując boisko nagłym cieniem. Z zapalonym papierosem w ręku policjant przeszedł sprężystym krokiem przez trawę. Młody mężczyzna został przy bramce. Mali niemieccy piłkarze rozdawali autografy nad niebieskim sznurem do bielizny, oddzielającym boisko na całej jego długości, biegło przez nie dziecko w zielonym anoraku trzymając w ramionach piłkę”.

  • Miriam Van hee (ur. 1952)

    Miriam Van hee, flamandzka poetka, slawistka i tłumaczka m.in. Osipa Mandelsztama i Anny Achmatowej, była gościem Conrad Festival w 2011 roku.

     

    Miriam Van hee (ur. 1952)

    Miriam Van hee, flamandzka poetka, slawistka i tłumaczka m.in. Osipa Mandelsztama i Anny Achmatowej, była gościem Conrad Festival w 2011 roku.

  • Juli Zeh (ur. 1974)

    Doskonale znana polskim czytelnikom Juli Zeh, zaliczana do najbardziej interesujących autorek niemieckojęzycznych, przez osiem miesięcy pracowała w Studium Europeistyki Wschodniej na UJ.

     

    Juli Zeh (ur. 1974)

    Doskonale znana polskim czytelnikom Juli Zeh, zaliczana do najbardziej interesujących autorek niemieckojęzycznych, przez osiem miesięcy pracowała w Studium Europeistyki Wschodniej na UJ.

  • Maria Amelie (ur. 1985)

    W Krakowie, należącym od października 2011 roku do Międzynarodowej Sieci Miast Uchodźctwa ICORN, zrzeszającej miasta oferujące pomoc prześladowanym pisarzom, znalazła schronienie w kwietniu 2011 roku Maria Amelie (właśc. Madina Salamowa), autorka głośnej powieści Ulovlig norsk (Nielegalna Norweżka). W styczniu deportowano ją z Norwegii do Rosji, gdzie spędziła dwa miesiące. W połowie marca przybyła do Krakowa i przez kilka miesięcy (z przerwami) mieszkała w Wilii Decjusza, oczekując na przyznanie jej pozwolenia na pracę w Norwegii i notując swoje doświadczenia w kolejnej książce.

     

    Maria Amelie (ur. 1985)

    W Krakowie, należącym od października 2011 roku do Międzynarodowej Sieci Miast Uchodźctwa ICORN, zrzeszającej miasta oferujące pomoc prześladowanym pisarzom, znalazła schronienie w kwietniu 2011 roku Maria Amelie (właśc. Madina Salamowa), autorka głośnej powieści Ulovlig norsk (Nielegalna Norweżka). W styczniu deportowano ją z Norwegii do Rosji, gdzie spędziła dwa miesiące. W połowie marca przybyła do Krakowa i przez kilka miesięcy (z przerwami) mieszkała w Wilii Decjusza, oczekując na przyznanie jej pozwolenia na pracę w Norwegii i notując swoje doświadczenia w kolejnej książce.

  • Goście krakowskich wydawnictw, festiwali i targów

    W okresie PRL przyjeżdżali do Krakowa z oficjalnymi wizytami pisarze sankcjonowani przez władze PRL. Głośnym echem odbiła się wizyta Jean-Paula Sartre’a i Simone de Beauvoir, którzy w 1962 roku zatrzymali się na tydzień w Polsce (wracając z Moskwy do Paryża), by krzewić m.in. w Krakowie miłość do ZSRR jako jedynego gwaranta pokoju. Byli w Krakowie również: Heinrich Böll, Graham Greene, Pablo Neruda oraz John Steinbeck.

    Goście krakowskich wydawnictw, festiwali i targów

    W okresie PRL przyjeżdżali do Krakowa z oficjalnymi wizytami pisarze sankcjonowani przez władze PRL. Głośnym echem odbiła się wizyta Jean-Paula Sartre’a i Simone de Beauvoir, którzy w 1962 roku zatrzymali się na tydzień w Polsce (wracając z Moskwy do Paryża), by krzewić m.in. w Krakowie miłość do ZSRR jako jedynego gwaranta pokoju. Byli w Krakowie również: Heinrich Böll, Graham Greene, Pablo Neruda oraz John Steinbeck.

    Najbardziej znani pisarze goszczący w Krakowie po 1989 roku to m.in.: Josif Brodski, John Maxwell Coetzee, Carlos Fuentes, Günter Grass, Seamus Heaney, Mario Vargas Llosa, Herta Müller, Amos Oz, Zadie Smith, Tomas Tranströmer i Tomas Venclova.

    Osobną grupę stanowią pisarze zapraszani przez organizatorów Conrad Festival. Byli wśród nich autorzy dobrze znani polskim czytelnikom, m.in.: Jurij Andruchowycz, Lisa Appignanesi, Roberto Calasso, Per Olov Enquist, Péter Esterházy, Etgar Keret, László Krasznahorkai, Sven Lindqvist, Alberto Manguel, Orhan Pamuk, Agneta Pleijel, Pascal Quignard, Martin Pollack, Steve Sem-Sandberg, Dubravka Ugrešić oraz Michal Viewegh.