Ponice

  • Ponice

    Ponice to niewielka wieś w gminie Rabka-Zdrój, położona w dolinie pomiędzy wzniesieniami Gorców. Jak wiele małych miejscowości szybko zmienia swój charakter. Dlatego trudno znaleźć w jej pejzażu dobrze zachowane obiekty historyczne, poza młynem, kapliczkami przydrożnymi, starym kamiennym kościółkiem oraz nielicznymi przykładami architektury drewnianej.

     

    Ponice

    Ponice to niewielka wieś w gminie Rabka-Zdrój, położona w dolinie pomiędzy wzniesieniami Gorców. Jak wiele małych miejscowości szybko zmienia swój charakter. Dlatego trudno znaleźć w jej pejzażu dobrze zachowane obiekty historyczne, poza młynem, kapliczkami przydrożnymi, starym kamiennym kościółkiem oraz nielicznymi przykładami architektury drewnianej.

  • Bronisław Malinowski

    Obraz dawnych Ponic przetrwał szczęśliwie w jednym ze szkiców Bronisława Malinowskiego (1884-1942). Ten wybitny antropolog, podróżnik i autor Dziennika w ścisłym znaczeniu tego wyrazu, cierpiący w dzieciństwie na ataki konwulsji i rozdrażnienia, spędził w łagodnym klimacie charakterystycznym dla Rabki i okolic kilka lat: „Pamiętam moich rówieśników opowiadających «bajki» o domach z kamienia i kamiennych kościołach z kamiennymi wieżami, była cała mitologia mówiąca o brukowanych ulicach i powozach…

    Bronisław Malinowski

    Obraz dawnych Ponic przetrwał szczęśliwie w jednym ze szkiców Bronisława Malinowskiego (1884-1942). Ten wybitny antropolog, podróżnik i autor Dziennika w ścisłym znaczeniu tego wyrazu, cierpiący w dzieciństwie na ataki konwulsji i rozdrażnienia, spędził w łagodnym klimacie charakterystycznym dla Rabki i okolic kilka lat: „Pamiętam moich rówieśników opowiadających «bajki» o domach z kamienia i kamiennych kościołach z kamiennymi wieżami, była cała mitologia mówiąca o brukowanych ulicach i powozach… Ten miejski świat był bliski mnie, lecz nie znany mym przyjaciołom. Było to moje pierwsze doświadczenie dwoistości, różnorodności świata kultury. W tamtej wiosce były drewniane domy bez kominów, duże piece, na których można było spać w zimne dni. Wioska składała się z kilkunastu domów i drewnianego kościoła, ksiądz prowadził swą trzodę w kulcie lokalnego świętego [silny w Ponicach kult maryjny, związany z obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej w miejscowym kościele – przyp. ezp]. Rodzina była prosta, szczera i surowa. W niedzielę odbywały się spotkania familijne, na których trudne sprawy – awantury i problemy związane z płcią – były rozwiązywane z patriarchalną rozwagą pod starą gruszą. Była tam gospoda prowadzona przez niezapomnianego Żyda, jedynego mieszkańca wioski mającego kontakt z zewnętrznym światem”. [ezp].