Sławomir Mrożek

  • Biografia

    Najbardziej znany polski dramatopisarz, popularny prozaik, satyryk. Debiutował w roku 1950 jako rysownik, wkrótce potem (1953) jako autor opowiadań. W roku 1958 ukazał się jego pierwszy dramat – Policja.

    Biografia

    Biografia

    Najbardziej znany polski dramatopisarz, popularny prozaik, satyryk. Debiutował w roku 1950 jako rysownik, wkrótce potem (1953) jako autor opowiadań. W roku 1958 ukazał się jego pierwszy dramat – Policja.

    Jan Błoński, przyjaciel i znawca jego twórczości, tak ujmował jej istotę: „Mrożek w swoich dramatach nigdy nie był duszoznawcą. Jego postaci nie są psychologicznie rozbudowane. Jest u niego natomiast zdziwienie losem. Człowiek jest prowadzony gdzieś, nie bardzo wiadomo gdzie. Inspiracje teatru Mrożka sięgają PRL. Atmosfera obłudy, podwójnego życia, podwójnego języka była dla niego idealną karmą. Co znaczy «jak z Mrożka»? To powiedzonko funkcjonuje tylko w polskim wydaniu i związane jest z istotą polskiego humoru. Polacy są szczególnie wyczuleni na absurd, osobliwość. To był sposób odreagowywania historii”.

    Rys. Katarzyna Janota

  • Kraków

    Zanim Mrożek wyemigrował w roku 1963 do Francji, mieszkał w Krakowie i Warszawie. Rok po opuszczeniu kraju notował: „Ostatnio nawiedza mnie przeszłość. Lata pięćdziesiąte. Twarze, rzeczy. Mój niezapomniany pokój przy Krupniczej. Jestem z Krakowa. […] Jestem i pozostanę tam, na ulicy Karmelickiej, koło Skali, która zresztą nazywa się już zupełnie inaczej, to jeszcze nazwa przedwojenna, w zgniłe, zaczarowane, nieskończone popołudnie w jednej z tych nieokreślonych krakowskich pór roku. Chodzę do fotoplastykonu, rozpaczając, że nigdy tych krain nie zobaczę inaczej, jak tylko w tym fotoplastykonie”.

    Kraków

    Zanim Mrożek wyemigrował w roku 1963 do Francji, mieszkał w Krakowie i Warszawie. Rok po opuszczeniu kraju notował: „Ostatnio nawiedza mnie przeszłość. Lata pięćdziesiąte. Twarze, rzeczy. Mój niezapomniany pokój przy Krupniczej. Jestem z Krakowa. […] Jestem i pozostanę tam, na ulicy Karmelickiej, koło Skali, która zresztą nazywa się już zupełnie inaczej, to jeszcze nazwa przedwojenna, w zgniłe, zaczarowane, nieskończone popołudnie w jednej z tych nieokreślonych krakowskich pór roku. Chodzę do fotoplastykonu, rozpaczając, że nigdy tych krain nie zobaczę inaczej, jak tylko w tym fotoplastykonie”.

    W roku 1996 powrócił do Krakowa, by w roku 2008 ponownie wyemigrować i zamieszkać z żoną w Nicei. [ezp].