Karol Irzykowski

  • Biografia

    Pisarz, krytyk literacki, teoretyk filmu.

    Pochodził ze zubożałej rodziny szlacheckiej. Wychowywał się w Błażkowej, a po sprzedaży tego majątku przez jego rodziców, w Brzeżanach. W 1887 zamieszkał we Lwowie, gdzie dwa lata później zaczął studiować germanistykę na tamtejszym uniwersytecie. Zmuszony przerwać studia z powodów finansowych, podjął na krótko pracę nauczyciela. Od 1895 r, mieszkał we Lwowie wykonując obowiązki stenografa. Stenografią zajmował się także po przeprowadzce do Krakowa (1908)  i po wojnie, w Warszawie – aż do uzyskania emerytury.

    Biografia

    Biografia

    Pisarz, krytyk literacki, teoretyk filmu.

    Pochodził ze zubożałej rodziny szlacheckiej. Wychowywał się w Błażkowej, a po sprzedaży tego majątku przez jego rodziców, w Brzeżanach. W 1887 zamieszkał we Lwowie, gdzie dwa lata później zaczął studiować germanistykę na tamtejszym uniwersytecie. Zmuszony przerwać studia z powodów finansowych, podjął na krótko pracę nauczyciela. Od 1895 r, mieszkał we Lwowie wykonując obowiązki stenografa. Stenografią zajmował się także po przeprowadzce do Krakowa (1908)  i po wojnie, w Warszawie – aż do uzyskania emerytury.

    Irzykowski ma w swoim dorobku opowiadania, dramaty, studia nad estetyką filmu (Dziesiąta muza -1924), polemiki teoretycznoliterackie, teksty krytyczne, oraz monografię (Fryderyk Hebbel jako poeta konieczności). Najszerzej rozpoznawalnym z jego tekstów pozostaje jednak wydana w 1903 r. Pałuba.

    Rys. Katarzyna Janota

  • Pałuba

    Pałuba, ze względu jej strukturę, była w czasie jej wydania tekstem wyjątkowym. W jego skład wchodzi opowiadanie Sny Marii Dunin, powieść Pałuba, oraz autorski komentarz zatytułowany Uwagi do „Pałuby”.

    Pałuba

    Pałuba, ze względu jej strukturę, była w czasie jej wydania tekstem wyjątkowym. W jego skład wchodzi opowiadanie Sny Marii Dunin, powieść Pałuba, oraz autorski komentarz zatytułowany Uwagi do „Pałuby”. Michał Paweł Markowski pisał o tej publikacji:

    Styl powieści na tyle odbiegał od retoryki epoki, że utwór ten został natychmiast potraktowany jak „żenujący intruz”, obce ciało w korpusie młodopolskiej literatury. Nazywana „pseudopowieścią”, „dziełem poronionym” i „niezdarną powieścią” przez jedną z pierwszych recenzentek, Marię Komornicką, przez tę samą krytyczkę uznana została za powieść pełną „genialnych błysków intuicji” i „bajecznie subtelnego materiału zebranych spostrzeżeń”. Ta dwuznaczność świetnie oddaje pękniętą strukturę powieści, której strukturalna niezborność szła w parze z psychologiczną wnikliwością, najtrafniej określoną przez Komornicką jako „próba stenografii i mikrografii duchowej”.